Odpalanie
Podczas startu modelu powinniśmy się znajdować w odległości minimum 20m od niego. Do odpalania rakiety stosuje się ląt albo zapalnik elektryczny.
Silnik rakietowy (SR) powinien być odpalany od strony przeciwnej niż dysza (od góry) wraz z odrobiną podsypki która "przyklejona" jest do zatyczki.
Przed startem, do SR wsypujemy odrobinę prochu (np. czarnego) i wstrząsamy motorem. Następnie mieszankę wysypujemy.
W takim przypadku gdy zapalnik odpali podsypkę, która to momentalnie zapali całe paliwo znajdujące się wewntąrz silnika. Wtedy ten
w bardzo krótkim czasie osiągnie oromną moc.
Dzieje się tak ponieważ na wszystkich ziarnach (patrz:
Paliwa) osadziła się mieszanka która momentalnie zapali całą powierzchnię paliwa.
Lont
Pierwszego sposobu używa się zazwyczaj do modeli mniejszych i mniej zaawansowanych. Czyni się tak ponieważ w tym przypadku mamy mniejszą kontrolę nad
startem rakiety. Lontem odpalane są zazwyczaj silniki fabryczne.
Zapalnik elektryczny
Wykonanie zapalników elektrycznych nie jest rzeczą trudną a bardzo przydatną. W przypadku gdy model odpalany jest zapalnikiem mamy większą kontrolę
nad startem rakiety oraz jesteśmy bezpieczniejsi.

Zapalnik z żaróweczki choinkowej.
Chyba jeden z najłatwiejszych zapalników. Do jego wykonania wystarczy: słomka, proch czarny, wata, klej cyjanoakrylowy (tzw. kropelka)
i oczywiście żaróweczka.
Na początku kruszymy dzubek żaróweczki (ewentualnie ścieramy przy pomocy pilniczka do paznokci).
Następnie wsuwamy ją do kawałka słomki, wsypujemy PCZ, zatykamy watą i zaklejamy z obu stron.
Taki zapalnik przeznaczony jest do małych silniczków o prostej budowie i dyszy o dużej średnicy. Może także służyć jako zapalnik do wyzwalania
spadochronu.
Schemat zapalnika z żarówki choinkowej

Zapalnik z drucika oporowego
Podstawowym elementem takiego zapalnika jest drucik oporowy. Jego rolę może pełnić zwykły stalowy drucik wyciągnięty z "druciaka" do szorowania naczyń
albo drucik z wełny stalowej (dostępna w sklepach budowlanych, grubość - 2 lub 3).
Jednożyłowe kabelki "obieramy" z obu stron (jedna około 3mm druga 1,5cm), następnie splatamy ze sobą. Na krótsze końce nawijamy kawałek drucika oporowego.
Tą końcówkę zapalnika maczamy w rozrobionej z wodą mieszance PCZ i dekstryny (dekstryna - przysmażona mąka kartoflana, kolor jasny brązu/pomarańcz) w stosunku 3/1.
Ten typ zapalnika stosowany jest do zapalarek niskonapięciowych. Można go nawet odpalać przy użyciu akumulatora (np. samochodowego).
Schemat zapalnika z drucika oporowego
Zapalnik z rezystora
Chyba najlepszy i nałatwiejszy zapapalnik w wykonaniu. Wykonuje się go podobnie jak powyższy z tą różnicą, że w miejsce drucika oporowego
wstawiamy rezystor (zwykły opornik). W przypadku takiego zapalnika do jego odpalania stosuje się zapalarkę wysokonapięciową (napięcie rzędu 200V lub więcej).
Rezystancję opornika należy wyznaczyć doświadczalnie, ja używam 200ohm/0,6W przy zapalarce o napięciu 350V.
Mieszanką która pokrywa taki zapalnik może być np. wikol i PCZ, lakier NC i PCZ lub PCZ i dekstryna.
Zdj. przedstawiające drucik z przyczepionym rezystorem
Zdj. przedstawiające gotowy zapalnik pokryty PCZ z wikolem
Zapalarka wysokonapięciowa
Jest to urządzenie oparte na układzie z lampy błyskowej. Wytwarza wysokie napięcie dzieki zawartemu w układzie kondensatorowi. Z 2 "paluszków"
jest w stanie osiągnąć 330V.
Zdj. przedstawiające układ lampy błyskowej z przodu.
Zdj. przedstawiające układ lampy błyskowej z tyłu.
Układ jest z jednorazowego aparatu firmy Kodak. Aby przetworzyć to na zapalarkę wystarzczy w miejce włącznkika wlutować zwykły przełącznik
a w miejsce lampy błyskowej wyjście na zapalnik.